Tak jak obiecałam – opisuję jak wyglądała moja wczorajsza wizyta w Pkf Skarbiec.
W skrócie można opisać to tak: zaniosłam wypełnioną i podpisaną umowę przedwstępną, zapłaciłam należne opłaty i zostałam poinformowana iż mam teraz czekać na umowę tradycyjną po czym otrzymam wypłatę gotówki. Wszystkie informacje przekazano mi bardzo rzeczowo i w taki sposób, że nawet gdybym totalnie nie orientowała się w temacie i tak zrozumiałabym wszystko od A do Z.
Zadowolona z dobrej decyzji na temat pozyczki dla rolnikow i korzystając z okazji, że byłam w Gdańsku, poszłam na małe zakupy. W międzyczasie zadzwonił teść z pytaniem czy moje działania są już ostateczne i czy może zmieniliśmy z mężem zdanie. Nie był zbyt szczęśliwy kiedy mu powiedziałam, że sprawa już w toku. Niemniej jednak życzył mi powodzenia.
Poza tym w poniedziałek nic mnie ciekawego nie zaskoczyło.